Więzienie wspomnień [Magnetic Rose]

Chociaż dawne wydarzenia w pewnym sensie są realne, ich natura okazuje się specyficzna. Stanowiąc kształty odciśnięte w naszym umyśle, przypominają one naczynia, które wypełniamy treścią wyobrażeń, skojarzeń i uczuć. Co możemy zrobić, aby wspierać się na przeszłości, jednocześnie nie stając się więźniami wspomnień?

Memories Magnetic Rose kadr z filmu

Strona Meseglise, jej bzy, głogi, jej bławatki, maki i jabłonie, strona Guermantes, z jej rzeką pełną kijanek, lilii wodnych i jaskrów, ukształtowały dla mnie na zawsze oblicze krain, w których chciałbym żyć, gdzie spodziewam się, że będę mógł łowić ryby, pływać łódką, oglądać ruiny gotyckich fortyfikacji i znajdować pośród łanów zbóż monumentalny kościół, taki właśnie jak Świętego Andrzeja Polnego, wiejski i złoty niczym sterta słomy;

I te wszystkie bławatki, głogi, jabłonie, które zdarza mi się podczas moich wojaży jeszcze spotykać na polach, dlatego tylko że odnajduję je w głębi siebie, tam gdzie kryje się moja przeszłość, znajdują natychmiast drogę do mojego serca.

Marcel Proust

Wołanie o pomoc

12 października 2092 roku. Cisza i rozległa kosmiczna przestrzeń. Astronauci sterujący orbitalną śmieciarką odbierają sygnał SOS. Członek załogi odpowiedzialny za nawigację nie ma wątpliwości: sygnał pochodzi ze strefy Sargoss – wielkiego cmentarza kosmosu. Choć niektórzy protestują, pragnąc wrócić do domu, międzyplanetarne prawo zobowiązuje bohaterów do udzielenia potrzebującym pomocy.

Kiedy pojazd zbliża się do źródła sygnału, okazuje się, że jest to ogromny obiekt w całości złożony ze śmieci. Emituje on potężne pole magnetyczne; wytwarza również ośrodkową siłę grawitacji, która wszystko przyciąga. Nie mając czasu na dalsze wątpliwości, para astronautów wsiada do kapsuły manewrowej i wlatuje do środka.

Realna przeszłość

Zdarza się, że chociaż nie czujemy się już szczęśliwi, z radością przypominamy sobie dawne wydarzenia. Chociaż nasza sytuacja uległa zmianie i nie jesteśmy w stanie przywrócić tego, co minęło, odczuwamy pewną satysfakcję. Przeżyliśmy to, co mieliśmy przeżyć – przeszłość pozostaje zachowana. Kolejne lata mijają, a w naszym wnętrzu zbierają się osady wspomnień.

Co istotne, nie chodzi tu o pamięć konkretnych faktów, lecz o pamięć nastroju, który jesteśmy w stanie przywołać w myślach. Chociaż nie umiemy cofnąć czasu, posiadamy pewność, że ważne dla nas wydarzenia rzeczywiście miały miejsce. Choć przeszłość przemija, w pewnym wieku w naszym wnętrzu powstają już wysokie kopce pyłu. Chociaż jest to tylko proch – coś niewymiernego, czego nie umiemy chwycić w dłoń – myśli roznoszą go po wszystkich zakamarkach naszego umysłu, wypełniając go gęstą atmosferą. Z tego punktu widzenia to, co minęło, na zawsze zachowuje pewną postać realności.

Świat wspomnień

Kiedy Heinz i Miguel – bo tak nazywają się bohaterowie filmu Magnetic Rose (1995) Kōjiego Morimoto – znajdują się już we wnętrzu tajemniczego obiektu, widzą przed sobą stare metalowe drzwi. Otworzywszy je, nie mogą uwierzyć własnym oczom: tuż za nimi znajduje się wspaniała pałacowa sala z pięknym żyrandolem. Na ścianie wisi wielki portret kobiety w czerwonej sukni, a za szybą widać idylliczny ogród.

Zdezorientowani bohaterowie powoli zaczynają eksplorować przestrzeń. Szybko okazuje się, że pałac składa się nie tylko reprezentacyjnego przedpokoju, lecz również garderoby, długich korytarzy i jadalni. Dostrzegając ruch w ogrodzie, Miguel rozsuwa prowadzące do niego drzwi i uważnie się rozgląda. Na wzgórzu stoi dama w czerwonej sukni – jej włosy rozwiewa wiatr, w jej dłoni tkwi parasol. Choć zaintrygowany mężczyzna biegiem rusza w jej kierunku, po chwili kobieta znika, natomiast astronauta natrafia na niewidzialne przeszkody, które nie pozwalają mu wykonać kolejnego kroku. Bohaterowie filmu Kōjiego Morimoto stopniowo orientują się, z czym mają do czynienia: sielankowy widok był w rzeczywistości hologramem – podobnie jak cała reszta. Wnętrze pałacu i mające miejsce w jego salach wydarzenia to materializacje wspomnień kobiety, która z jakiegoś powodu ich tutaj ściągnęła.

Wkraczając do innej sali, astronauci odkrywają hologram ze śpiewającą damą. Na podstawie urządzenia widnieje inskrypcja: – Eva Friedel, która śpiewa zawsze. 3 lipiec 2031. Żyje sama ze swą wielką przeszłością – oznajmia Heinz. Chociaż Miguel wciąż podąża śladami kobiety, to przede wszystkim Heinz uważnie się jej przygląda. Coś wskazuje na to, że pomiędzy bohaterami istnieje szczególna więź.

W tym samym czasie załoga śmieciarki uzyskuje pierwsze dane na temat tajemniczej damy. Eva to śpiewaczka operowa urodzona w poprzednim wieku, która od dziecka była znana jako genialny sopran, robiąc karierę i żyjąc w luksusach. Chociaż kobieta doświadczyła płomiennej miłości, angażując się w relację z tenorem Carlo, ich związek nie trwał długo. Przez jakiś czas występując wspólnie z ukochanym, Eva straciła głos i popadła w zapomnienie. Wkrótce po ich ślubie Carlo został natomiast zamordowany. Jej szczęście legło w gruzach, a ona sama została uwięziona w przeszłości niczym w złotej szkatule.

Utrwalone widoki

Chociaż dawne wydarzenia w pewnym sensie są realne, ich ontyczna natura jest specyficzna. Gdy zbieramy ważne doświadczenia, odnajdują one odbicie w zwierciadle naszego umysłu. Podobnie jak przedmioty wciśnięte w gorący wosk, odkształcają w naszej pamięci określone wzory, które pozostają utrwalone na długi czas. Chociaż owe kształty z roku na rok stają się płytsze, pozwalają nam powracać do przeszłości. Istotne jest jednak to, że nie są to dokładne odwzorowania dawnych wydarzeń, lecz wyłącznie kopie ich formy. Naczynia, które wypełniamy substancją uczuć, wyobrażeń i skojarzeń.

Kiedy Heinz i Miguel wkraczają do utrwalonej we wspomnieniu Evy jadalni, widząc suto zastawiony stół, drugi z astronautów sięga po apetyczne potrawy i próbuje napić się wina. Natychmiast je jednak wypluwa, orientując się, że dania i napoje to tylko makiety. Właśnie taka jest bowiem natura wspomnień – to nie rzeczywiste wydarzenia, lecz obrazy bez głębi, utrwalone widoki. Chociaż możemy się nimi cieszyć, jesteśmy w stanie co najwyżej przyglądać im się z daleka.

Kup moją książkę – dowiedz się więcej

Tragiczne zakończenie

W pewnej chwili pole magnetyczne w obiekcie zaczyna gwałtownie rosnąć. Chociaż załoga statku wzywa astronautów do pilnego powrotu, Miguel przestępuje próg ciemnego, wypełnionego stosami śmieci pomieszczenia, potyka się i wpada do płynnej substancji. Bohater widzi przed sobą stary, zniszczony fortepian otoczony świetlistą aurą. Kiedy do niego podchodzi i wciska klawisz – wszystko ponownie staje się piękne. Mężczyzna stoi we wspaniałym parku, otaczają go kwiaty i motyle. Niespodziewanie podbiega do niego Eva i namiętnie całuje go w usta. Zwracając się do astronauty imieniem kochanka Carlo, kobieta jeszcze mocniej wciąga go w swoje wspomnienia.

W tym samym czasie na miejscu zjawia się Heinz, który dostrzega półprzytomnego Miguela brodzącego w brudnej wodzie. Ponieważ siła pola magnetycznego stale narasta, a na głowę bohaterów zaczynają spadać ogromne śmieci, astronauta rusza na ratunek majaczącemu partnerowi. W tym momencie Eva wciska klawisz fortepianu, przenosząc bohatera do bajkowego świata wyobraźni. Po chwili z niezadowoleniem pyta:

– Dlaczego przeszkadzasz? Carlo żyje na zawsze ze mną i moimi wspomnieniami.

– Co to ma być? Czy nie potrafisz zaakceptować rzeczywistości? Carlo jest martwy!

– Uczyniłam Carlo wiecznym. W moich wspomnieniach on nigdy nie zmienił zdania.

– Ty… Zabiłaś go, prawda?

– A co jest takiego dobrego w rzeczywistości?

Rozmowa Heinza z Evą w filmie Magnetic Rose

Nie dysponując innymi możliwościami, przerażony bohater wyciąga karabin i zaczyna strzelać w stronę kobiety. Eva jednak dodaje: – Pozwól, że ci coś pokaże. Heinz nagle pojawia się na dachu swojego zniszczonego domu. Przed sobą widzi córkę, która usiłuje podać mu rękę. W pewnej chwili dziecku osuwa się stopa i stacza się ono w dół. Zrozpaczony mężczyzna krzyczy i bezradnie przygląda się tragicznym wydarzeniom. Kiedy jednak jego spojrzenie podąża za dzieckiem, okazuje się, że córka przeżyła – przy wejściu do domu stoi już Eva, która troskliwie ją obejmuje. Przepełniony szczęściem bohater mocno przytula córkę, która oznajmia: – Tato, mogę być z Tobą już na zawsze. Po chwili jednak dziecko niespodziewanie odrywa się od ziemi, przelatuje przez mężczyznę i martwe pada na ziemię. Ponownie okazuje się, że był to tylko hologram.

Chociaż oprzytomniały Heinz zaczyna na oślep strzelać przed siebie, na wszystko jest już za późno. Ponieważ w orbitalnej śmieciarce zachodzą potężne zwarcia, pozostali członkowie załogi nie mają wyboru – operator umieszczonego na pokładzie działa przeprasza partnerów i w ostatniej chwili strzela do obiektu. Heinz i Miguel giną we wspomnieniach Evy, które ich wciągnęły.

Więzienie wspomnień

Chociaż nawiedzają nas wątpliwości co do obecnej realności minionych zdarzeń, istnieje coś, co dosadnie o niej zaświadcza: możliwość stania się więźniem przeszłości. Nawet jeśli żywa we wspomnieniu przeszłość jest już iluzją, to iluzją realną, która potrafi wysunąć się na pierwszy plan naszego pola widzenia. Jeżeli szczęśliwa przeszłość kontrastuje z rozczarowującą teraźniejszością, odczuwamy pokusę, aby pogrążyć się we wspominaniu tego, co było kiedyś. Jak wskazuje przypadek Evy, która – jak wychodzi na jaw – zamordowała swojego ukochanego, czasami bezczasowa i wyidealizowana przeszłość ma nam do zaoferowania więcej od problematycznej, wiecznie wymykającej się teraźniejszości. Ponieważ przeszłość żyje tylko w nas, poddawanie się wspomnianej pokusie najczęściej oznacza wycofywanie się w głąb samych siebie, odcinanie się od zewnętrznego świata. Jest to przeprowadzka do wewnętrznej jaskini naszego umysłu, gdzie jesteśmy w stanie oddychać powietrzem przemieszanym z halucynogennym pyłem przeszłości.

Kiedy Eva po raz pierwszy zwraca się do Heinza, wspomina o tym, że akurat on powinien doskonale ją rozumieć. Gdy dochodzi do – holograficzne odtworzonego – wypadku z jego córką, wreszcie dowiadujemy się, dlaczego pomiędzy bohaterami od początku istniała szczególna więź: podobnie jak śpiewaczka, astronauta również doświadczył życiowej tragedii. Chociaż jego córka zginęła, w przeciwieństwie do Evy mężczyzna odmawia jednak pogrążenia się w błogiej krainie wspomnień. Chociaż jest to miejsce, w którym jego szczęście mogłoby trwać wiecznie, Heinz zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa życia przeszłością i do końca pozostaje wierny uciążliwej codzienności.


Marcel Proust (1871-1922)

Francuski pisarz, autor najdłuższej powieści w dziejach literatury. Chociaż urodził się w Paryżu, spędzał dzieciństwo w miejscowości Illiers, która występuje w jego twórczości pod nazwą Combray. W celu upamiętnienia dorobku pisarza nazwa miasta została zmieniona na Illiers-Combray. Niezwykle wrażliwy, o wątłym zdrowiu, przez całe życie zmagał się z atakami astmy, nie podejmując pracy i mieszkając z rodzicami. Silnie związany z matką, inspirował się pracą ojca-lekarza, pragnąc stworzyć dzieło o właściwościach terapeutyczny, które pozwoli czytelnikom na odnalezienie sensu życia. Zdaniem wielu krytyków mu się to udało, a W poszukiwaniu straconego czasu stanowi najwybitniejszą powieść w historii.

Źródła: 
1. Marcel Proust, W stronę Swanna (W poszukiwaniu utraconego czasu), przeł. K. Rodowska, Wydawnictwo Officyna, Łódź 2018, s. 218.
2. Pinterest [kadr z filmu].

Jestem doktorem filozofii, pisarzem, copywriterem i pasjonatem kina. Wpisy na blogu mają formę 1:1. Co tydzień omawiam w nich jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film jako ilustrację.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer

Sliding Sidebar

Media społecznościowe

Bądź na bieżąco