Oswajanie niezrozumienia [Głowa do wycierania]

Chociaż odczuwamy pragnienie odkrywania wokół siebie racjonalnych wzorców, ostatecznie wszelkie rozumienie pozostaje zakorzenione w niezrozumieniu. Jeżeli chcemy zyskać większą hermeneutyczną dojrzałość, powinniśmy pogodzić się z tym, że nie rozumiemy ani świata i innych, ani nawet samych siebie. Jest coś, w czym pomaga nam kino Davida Lyncha.

Scena z filmu Głowa do Wycierania, David Lynch

Kilka rzeczy wyryło mi się w umyśle i uderzyło mnie na raz, jaka cecha pozwala na ukształtowanie wybitnego człowieka, szczególnie w literaturze, i co w tak wielkim stopniu przysługiwało Shakespearowi

– Mam na myśli Zdolność Negatywności, czyli zdolność człowieka do trwania w niepewności, tajemnicach, wątpliwościach, bez nerwowego sięgania po fakty i rozum.

John Keats

Obiad u rodziców

Zbliżenie na tajemniczy, porowaty obiekt, widok pokrytego łuskami mężczyzny, który siedzi przy oknie, a następnie ujęcie Henry’ego, który otwiera usta, aby wypuścić z siebie robaka-płód – tak rozpoczyna się Głowa do wycierania (1977), czyli pełnometrażowy debiut reżyserski Davida Lyncha.

Jeżeli możemy w tym przypadku mówić o fabule, pozostaje ona jedynie szczątkowa. W kolejnych scenach surrealistycznego dzieła obserwujemy, jak główny bohater – nienagannie ubrany, przemierzający industrialny świat mężczyzna z włosami uformowanymi w wielki prostokąt – szuka swojej dziewczyny, a następnie odwiedza ją u jej rodziców. Gdy dociera na miejsce, musi radzić sobie z pełną napięcia, jednocześnie kuriozalną i grobową atmosferą: podczas gdy ojciec Mary serwuje miniaturowe kurczaki, z których wyciekają organiczne płyny, matka wpada w trans, wydając dziwne odgłosy i wybiegając z pomieszczenia, a suka karmi na podłodze piszczące szczeniaki, Henry ze spokojem wszystko obserwuje. Co istotne, ukazane w filmie wydarzenia nie są całkowicie abstrakcyjne. To coś możliwego, co jednak nie powinno się zdarzyć, wywołując wrażenie osobliwości.

Pragnienie racjonalności

Oglądając filmy Davida Lyncha, przypominamy sobie o jednej istotnej prawdzie, na temat której wypowiadało się już wielu filozofów – posiadamy naturalne pragnienie zrozumienia i racjonalności. Kiedy po zakończonym seansie Głowy do wycierania mówimy: – Nic nie rozumiem, czujemy się rozczarowani i rozdrażnieni. Dzieje się tak dlatego, że chcemy śledzić fabuły arystotelesowskie. Zawiązanie i rozwiązanie akcji, uporządkowane watki, związki przyczynowo-skutkowe i wysoki poziom prawdopodobieństwa wydarzeń – jeżeli dostaniemy to w przystępnej formie, będziemy zadowoleni. Oglądanie filmów Lyncha okazuje się natomiast wyczerpujące dla racjonalnej strony naszej natury.

Jak w jednym z listów do braci wspomina angielski poeta John Keats, niektórzy twórcy posiadają tzw. negative capability. Jest to swoista zdolność (przysługująca m. in. Williamowi Shakespeare’owi) do zapuszczania korzeni w niepewności, wątpliwościach, paradoksach i tajemnicach. Obdarzeni nią artyści nie czują wewnętrznego przymusu, aby rozwiązywać każdy wątek, udzielać odpowiedzi na wszystkie postawione w dziele pytania, racjonalnie je domykając. Zamiast tego potrafią zawiesić swój osąd i rozum, pasywnie doświadczając rzeczywistości w jej heterogenicznym wymiarze. Jeżeli chcemy pojąć znaczenie Lyncha jako wielkiego inspiratora współczesnego kina, powinniśmy spojrzeć na niego jak na kolejnego wirtuoza negative capability. Zdawszy sobie z tego sprawę, odkryjemy również filozoficzną doniosłość jego dorobku.

Kanon filozofów
Kanon filozofów – czytaj więcej

Opieka nad dzieckiem

Chociaż kuriozalność wydarzeń w domu Mary od początku utrzymuje się na wysokim poziomie, z czasem coraz mocniej ona narasta. Matka dziewczyny prosi Henry’ego na stronę, jednocześnie go całując i zadając mu pytania na temat seksu z córką. Nie zdążywszy zastanowić się nad odpowiedzią, bohater Głowy do wycierania słyszy, że Mary urodziła dziecko, które jest już w szpitalu. Para musi szybko się pobrać i je stamtąd zabrać.

W kolejne scenie Mary jest już dzieckiem w mieszkaniu Henry’ego. Problem polega na tym, że nie jest to normalne dziecko, lecz owinięte bandażem, przerażające stworzenie. Wydając z siebie przeraźliwe dźwięki, dziecko doprowadza Mary do granic wytrzymałości – dziewczyna wstaje z łóżka, ubiera się i wraca do rodziców. Zostawszy samemu, Henry zdaje sobie sprawę, że dziecko się dusi, a na jego skórze pojawiają się pęczniejące wrzody. Chociaż w międzyczasie dochodzi do kilku innych wydarzeń (występu tancerki na scenie w szczeblach kaloryfera, romansu z sąsiadką, wizji o utracie głowy, która trafia do tajemniczego warsztatu) ostatecznie bezradny mężczyzna rozcina bandaże ściskające stworzenie, a jego oczom ukazuje się widok pulsujących organów. W tym momencie Henry chwyta za nożyczki i wbija je w trzewia dziecka. Ze stworzenia zaczynają wypływać kolejne płyny, a w mieszkaniu przepalają się żarówki.

Oswajanie niezrozumienia

Chociaż pragniemy zrozumienia i racjonalności, ogrom bytu nieskończenie nas przerasta. Jak wskazują przedstawiciele filozofii hermeneutycznej, wszelkie rozumienie pozostaje zakorzenione w niezrozumieniu. To oznacza, że jesteśmy zaznajomieni wyłącznie z niewielkimi wycinkami rzeczywistości, a proces przyswajania znaczenia egzystencji nigdy nie znajduje spełnienia. Innymi słowy, nie rozumiemy ani świata i innych, ani nawet samych siebie. Jeżeli chcemy uzyskać większą hermeneutyczną dojrzałość, powinniśmy zatem przede wszystkim oswoić się ze swoim niezrozumieniem, rozwijając swoją negative capability. Jest to właśnie coś, w czym tak pomaga nam kino Davida Lyncha.

Chociaż często bywa ono uciążliwe, oglądanie filmów amerykańskiego reżyser ma charakter medytacyjny, przypominając układanie i niszczenie buddyjskiej mandali. Niczym wschodnie przyzwyczajanie się do niedoskonałości istnienia, pozwala nam ono godzić się z brakiem ostatecznych odpowiedzi i rozwiązań. Stopniowo przechodzić ze stanu obsesyjnego wygładzania szorstkich powierzchni rzeczywistości, splatania różnorodnych elementów bytu w jedno i wciskania go w wąski gorset racjonalności do biernego i afirmatywnego przyswajania bogactwa doświadczeń.


John Keats (1795-1821)

Angielski poeta i teoretyk literatury, przedstawiciel romantyzmu. Preferując wiersze o kunsztownej formie, chętnie nawiązywał do mitologii i kultury antyku. Niedoceniany za życia, wywarł wielki wpływ na pokolenia poetów i filozofów. Chory na gruźlicę, przeniósł się do Włoch w celach zdrowotnych. Mając 26 lat, zmarł przy słynnych Schodach Hiszpańskich w Rzymie.

Źródła: 
1. Selected Letters of John Keats, red. Grant F. Scott, Harvard University Press, Cambridge (Massachusetts) i Londyn 2005, s. 60.
2. Newstrum.com [kadr z filmu].

Jestem doktorem filozofii, pisarzem, copywriterem i pasjonatem kina. Wpisy na blogu mają formę 1:1. Co tydzień omawiam w nich jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film jako ilustrację.

2 comments On Oswajanie niezrozumienia [Głowa do wycierania]

  • Wspaniały tekst. Lynch w rzeczy samej eksploruje nieoczywiste obszary ludzkiej świadomości. Jego oniryczne opowieści są trudne w odbiorze, ale zdają się równocześnie świdrować mózg i zagnieżdżać się w świadomości.

    • Wielkie dzięki :). To prawda, po obejrzeniu jego filmów miałem podobne wrażenia. Chyba szczególnie po 'Blue Velvet’ i 'Mulholland drive’. W najbliższym czasie postaram się przyjrzeć 'Twin Peaks’, jednemu z moich ulubionych seriali. Mam nadzieję, że uda mi się ukazać rzeczy, na które wskazujesz.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer

Sliding Sidebar

Media społecznościowe

Bądź na bieżąco