W poszukiwaniu substancjalnego zła [Breaking Bad #2]

Breaking Bad to serial kojarzony głównie z wartką akcją, wybitnymi kreacjami aktorskim i dopracowanymi rysami postaci. Co istotne, serial opowiadający o chorym na raka nauczycielu chemii, który angażuje się w produkcję metamfetaminy, stanowi również niebanalne studium zła. Jakie wypływają z niego wnioski?

Breaking Bad Walt i Jesse

Breaking Bad (2008-2013) to serial kojarzony głównie z wartką akcją, wybitnymi kreacjami aktorskimi i dopracowanymi rysami postaci. Co istotne, serial opowiadający o chorym na raka nauczycielu chemii, który angażuje się w produkcję metamfetaminy, stanowi również niebanalne studium zła. Zawarte w serialu rozważania nie sprowadzają się jednak do jednej konkluzji, lecz pozostają rozpięte między dwoma skrajnymi punktami zaczepienia: postawą Jessego i przemianą Walta. Aby lepiej je zrozumieć, należy skupić uwagę zarówno na dwóch głównych bohaterach, jak również na tym, jaka łączy ich relacja.

Przygodne zło (Jesse)

Jessie Pinkman to młody, niedojrzały chłopak, który utrzymuje się z produkcji niskiej jakości metamfetaminy. Pozbawiony wykształcenia i odcięty od rodziny mężczyzna żyje w środowisku prostytutek i narkomanów, nie potrafiąc podejmować rozważnych decyzji, skupiając się na zarabianiu pieniędzy i szybko je trwoniąc.

Kiedy zastanawiamy się nad charakterem zła, zwykle kojarzymy je z podobnymi cechami, jak te, które przysługują Jessy’emu: beztroską, głupotą, brakiem odpowiedzialności, cwaniactwem i ślepą pogonią za przyjemnością. Gdybyśmy spotkali bohatera Breaking Bad na ulicy, prawdopodobnie wolelibyśmy trzymać się od niego z daleka. Twórcy amerykańskiego serialu pomagają nam jednak zrozumieć, że ucieleśniane przez chłopaka zło jest jedynie złem przygodnym. W trakcie śledzenia przebiegu ukazanych w serialu wydarzeń stopniowo wychodzi na jaw, że Jessie nie jest z natury nikim niegodziwym. Odznacza się on moralną chwiejnością, brakiem zdecydowania w działaniu i podatnością na wpływy zewnętrzne.

Kiedy w pierwszym sezonie serialu Jessie i Walt muszą pozbyć się dealera Crazy-8, obydwaj są przerażeni, wzajemnie obarczając się odpowiedzialnością za wykonanie niemoralnego zadania. Chociaż Walt stopniowo przyzwyczaja się zła, Jessie wciąż od niego stroni. Zmagając się w wyrzutami sumienia, chłopak bierze narkotyki i wpada w depresję, usiłuje zagłuszyć bolesne myśli i wspomnienia. Dzieje się tak dlatego, że pole intencjonalne jego wewnętrznej wolności nie pokrywa się z jego czynami. Jessie do końca zachowuje podstawowe odruchy moralne, będąc zszokowanym tym, co robi Walt. Kiedy Walter decyduje się na otrucie niewinnego dziecka, Jessie nie jest w stanie znieść kontaktu z substancjalnym złem – naprzemiennie pogrążając się w pragnieniu zemsty i rozpaczy, tymczasowo odcina się od bezdusznego partnera i otwiera się na pomoc w czasie terapii.

Człowieka przecież nazywa się złym nie dlatego, że dokonuje on czynów, które są złe (sprzeczne z prawem), lecz dlatego, że są one tego rodzaju, iż świadczą o tkwiących w nim złych maksymach […].

Immanuel Kant

Zło jako brak (Św. Augustyn)

Jak przekonuje święty Augustyn, zastanawiając się nad kwestią zła i usiłując odnaleźć jego miejsce w stworzonym przez dobrego Boga świecie, zło w rzeczywistości nie istnieje, lecz jest pewnym brakiem: brakiem właściwej miary, postaci i porządku w strukturze bytu. Innymi słowy, zło nie posiada autonomii ontologicznej, lecz jest degeneracją tkanki rzeczywistości, niedostatkiem dobra.

Jeżeli poszukujemy zła w kimś takim jak Jessie, możemy dojść do wniosku, że faktycznie jest to pewien brak: brak rozeznania w okolicznościach, dojrzałości i autonomii psychicznej, ostatecznie również brak zasad i zdolności do czynienia dobra. Jeśli jednak chcemy odkryć inny rodzaj zła, musimy drążyć głębiej – rozważania Augustyna pozostawiają nas w połowie drogi do celu.

Kanon filozofów
Kanon filozofów – czytaj więcej

Substancjalne zło (Walt)

Przypadek Walta początkowo jest podobny. Głowa rodziny, dobry mąż i ojciec niepełnosprawnego dziecka, który zarabia na utrzymanie prowadzając zajęcia w szkole i dorabiając w lokalnej myjni samochodów – nie ulega wątpliwości, że bohater dzieła Vince’a Gilligana to ktoś przyzwoity. Kiedy Walter White dowiaduje się o swojej śmiertelnej chorobie i postanawia wybrać się do Jessego, aby wraz z nim zająć się produkcją narkotyków i zarobić wielkie pieniądze, wciąż wyraźnie odstaje od świata przestępców.

Chociaż protagonista Breaking Bad wplątuje się w ciasną sieć zła, na początku odpowiadają za to przede wszystkim okoliczności. Kiedy w pierwszym sezonie serialu Walter musi zabić Crazy-8, aby ochronić swoją rodzinę, toczy zaciętą wewnętrzną walkę. Chociaż bohater ma świadomość, że pozostawienie dealera przy życiu to moralne wyjście, wkrótce zdaje sobie sprawę, że zagrożone bezpieczeństwo jego najbliższych zmusza go do zdecydowanego działania.

Konieczność radzenia sobie z niebezpieczeństwami i dźwigania konsekwencji nieroztropnych wyborów sprawiają, że Walt posuwa się do coraz gorszych czynów. Już w kolejnym sezonie mężczyzna jest w stanie bezczynnie przyglądać się konaniu duszącej się dziewczyny Jessego tylko dlatego, że powala mu to odzyskać nad chłopakiem większą kontrolę. Na tym etapie przemiany Walta uczynienie czegoś złego w imię swego interesu okazuje się dla niego łatwiejsze niż powstrzymanie się od zła. Udział w dramatycznych wydarzeniach sprawia, że mężczyzna dokonuje kolejnych niemoralnych wyborów, które przeobrażają jego charakter. W pewnym momencie staje się natomiast jasne, że punkt ciężkości przejawiającego się w jego działaniach zła uległ przesunięciu z zewnętrznych okoliczności do strefy jego wewnętrznej wolności.

Aby człowieka nazwać złym, konieczne jest, aby ze złego postępowania, a nawet z jednego świadomie złego czynu, móc a priori wywnioskować leżącą u jego podstaw złą maksymę, a z niej z kolei, leżącą powszechnie w podmiocie podstawę wszystkich poszczególnych moralnie-złych maksym, podstawę, która sama znowu jest maksymą.

Immanuel Kant

Intencjonalne zło (Kant)

Snując rozważania na temat natury zła, twórcy Breaking Bad nie zadowalają się analizą przypadku Jessego. Zestawiając go z postacią Waltera White’a, usiłują oni pokazać narodziny substancjalnego zła. Gotowość do kolejnych niemoralnych czynów powoduje, że we wnętrzu bohatera amerykańskiego serialu rodzi się zło, które nie jest augustiańskim brakiem, lecz czymś więcej. Czyny Walta nie wynikają z przypadku i zewnętrznej determinacji, lecz stanowią następstwo pulsowania autentycznego zła, które nim zawładnęło.

Aby ruszyć dalej w podróży rozpoczętej wraz z Augustynem, musimy odwołać się do Immanuela Kanta. Chociaż nie jest on ontologiem, lecz epistemologiem (nie skupia się na bycie, lecz na poznaniu), to właśnie jego ustalenia naprowadzają nas na trop substancjalnego zła. Jak przekonuje niemiecki myśliciel, prawdziwe zło nie wiąże się z niemoralnym postępowaniem, lecz czymś, co tkwi głębiej: treścią życia wewnętrznego, polem intencjonalnym i świadomym sposobem używania swojej wolności. Jeśli zatem niemoralne czyny wypływają bezpośrednio z podmiotowej podstawy, zło zyskuje własną rzeczywistość, a my mamy prawo określić ucieleśniającego je człowieka mianem prawdziwie niegodziwego.

[…] Przez naturę człowieka rozumiemy tutaj jedynie subiektywną podstawę używania wolności w ogóle […], która poprzedza każdy postrzegany czyn […]. Ta subiektywna podstawa musi być jednak sama zawsze aktem wolności […].

Dlatego jedynie w prawidle, które wola sama sobie wyznacza dla korzystania ze swojej wolności, tzn. w maksymie, może leżeć podstawa zła; a nigdy w naturalnym popędzie albo w przedmiocie, który determinuje wolę poprzez skłonność.

Immanuel Kant

Wnioski

Chociaż trudno to zaakceptować, substancjalne zło istnieje i nierzadko daje o sobie znać. Jest to czysta, autonomiczna, samodzielnie podtrzymująca się w swym istnieniu wersja zła, które nie pochodzi z zewnątrz, lecz rodzi się w ludzkim wnętrzu, odnajdując oparcie w harmonijnej zgodności złych intencji i złych czynów. Jeżeli chcemy je odkryć, przekraczając ustalenia Augustyna, w czasie oglądania Breaking Bad musimy przenieść uwagę z Jessego na przeobrażonego Walta. Spojrzeć na bohatera, który w pewnym momencie otwarcie przyznaje, że robi złe rzeczy, ponieważ to lubi.


Immanuel Kant (1724-1804)

Immanuel Kant portret

Arystoteles epistemologii – zamiast bytu badał poznanie. Pochodził ze skromnej mieszczańskiej rodziny, miał dziewięcioro rodzeństwa, jego ojciec zajmował się produkcją siodeł. Przez całe życie związany z Królewcem, utrzymywał się z prywatnych lekcji i wykładów na Uczelni. Nigdy nie związał się z żadną kobietą.

Napisał osobne traktaty na temat teoretycznego, praktycznego oraz estetycznego wymiaru ludzkiego rozumu. Inicjator rewolucji kopernikańskiej w dziejach filozofii: doszedł do wniosku, że świat zewnętrzny nie jest wiernie odzwierciedlany w poznaniu, a jego obraz zostaje ukształtowany przez czynniki aprioryczne (niezależne od doświadczenia, tkwiące w ludzkim umyśle).

Źródła:
1. Immanuel Kant, Religia w obrębie samego rozumu [w:] Immanuel Kant, Dzieła zebrane, t. V, red. W. Włoch, Instytut Filozofii UMK, Toruń 2011, s. 24-25.
2. Washingtonpost.com [kadr z serialu]

Jestem doktorem filozofii, pisarzem, copywriterem i pasjonatem kina. Wpisy na blogu mają formę 1:1. Co tydzień omawiam w nich jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film jako ilustrację.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer

Sliding Sidebar

Media społecznościowe

Bądź na bieżąco