Pozytywna oprawa zła [Człowiek pogryzł psa]

Ben to seryjny morderca, który przemierza miasto, poszukując kolejnych ofiar. Chociaż bohater filmu Człowiek pogryzł psa robi straszne rzeczy, jest z nim jeden problem: pozostaje przy tym sympatyczny. Czy w jakiejś mierze go to usprawiedliwia?

Gołębiu,
Uskrzydlony peleryną szarości,
W otchłani miejskiego piekła,
Rzucisz okiem i odlatujesz,
Twa gracja napełnia mnie podziwem.

Wiersz recytowany przez Bena w filmie Człowiek pogryzł psa

Dzień z życia mordercy

Ben – główny bohater filmu Człowiek pogryzł psa (1992) w reżyserii A. Bonzela, B. Poelvoorde’a i R. Belvaux – to seryjny morderca, któremu towarzyszy ekipa filmowa. Poruszając się po mieście, mężczyzna szuka kolejnych ofiar, wprowadzając przyszłych widzów reportażu w szczegóły swojego fachu.

Spotkawszy obcego człowieka w ciemnej uliczce, bije go na śmierć. W kolejnych scenach obserwujemy, jak bohater francuskiego filmu włada pistoletem, strzelając niewinnym ofiarom w głowę. Gdy mężczyzna orientuje się, że samotna staruszka ma problemy z sercem, postanawia wystraszyć ją na śmierć. Uniemożliwia jej sięgnięcie po leki, ze spokojem przyglądając się, jak powoli kona.

Zło absolutne

Przypadek Bena naprowadza nas na jedną, wyrazistą cechę zła. Kiedy o nim myślimy, zwykle przypuszczamy, że zły człowiek musi pozostawać zły do szpiku kości. Jest bezdusznym potworem, psychopatą cieszącym się ze swego okrucieństwa. Na każdym kroku postępuje niemoralnie, napawając się cudzą krzywdą. Jeśli mamy się z nim zmierzyć, spodziewamy się drugiego Hitlera, Stalina lub Mao – tyrana rodem z demonicznych, popkulturowych obrazów. To właśnie dlatego zło potrafi niepostrzeżenie wnikać w nasze życie.

Sympatyczny facet

Nie ulega wątpliwości, że Ben przez cały czas robi potworne rzeczy. Jest jednak jeden problem: bohater filmu Człowiek pogryzł psa pozostaje przy tym sympatyczny.

Traktując reportaż z powagą, próbuje on udzielać ekipie filmowej inspirujących porad. Z przejęciem opowiadając, jak dobrać ciężar do zatopienia dziecięcego ciała, upewnia się, czy filmowcy wszystko dobrze pojęli. Kiedy okazuje się, że brakuje im środków na dokończenie projektu, bez wahania dzieli się z nimi pieniędzmi. Po zakończonym dniu pracy zaprasza ich natomiast do restauracji, upija się i opowiada żarty. W uniesieniu recytuje również cytowany na początku wiersz, zachwycając się urodą gołębi.

Filozoficzne filmy o psychologii
Filozoficzne filmy o psychologii – czytaj więcej

Zło z ludzką twarzą

Bywają ludzie źli, którzy byliby mniej niebezpieczni, gdyby nie mieli w sobie nic dobrego.

François La Rochefoucauld

Chociaż często tego oczekujemy, zło praktycznie nigdy nie występuje w czystej postaci. Nawet najgorszy człowiek posiada ludzką twarz: coś go wzrusza, kogoś kocha, potrafi pomóc drugiemu w potrzebie. Może być śmieszny, towarzyski, poczciwy, prostolinijny i sympatyczny. Zdarza się, że lubi kotki i pieski. Kocha swoją żonę i troszczy się o dzieci.

Kiedy przyglądamy mu się z bliska, czujemy silną potrzebę, aby go usprawiedliwiać. Nawet jeśli byliśmy świadkami jego niemoralnych czynów, nasza czujność zostaje uśpiona. Takie okoliczności wywołują w nas dotkliwy dysonans, rodzą niepokój i poczucie ambiwalencji – dokładnie te uczucia, które towarzyszą oglądaniu francuskiego filmu.

Wspólny obiad

Gdy członkowie ekipy filmowej odmawiają Benowi wyjścia na obiad, mężczyzna stara się stwarzać pozory, jakby to akceptował. W rzeczywistości nie toleruje jednak sprzeciwu: jego gesty i reakcje pozwalają zauważyć, jak stopniowo wzbiera w nim gniew. Z niezadowoleniem wysłuchując usprawiedliwień filmowców, odwraca się i samotnie rusza w dal.

Już w następnej scenie obserwujemy, jak bohaterowie dzieła A. Bonzela, B. Poelvoorde’a i R. Belvaux wspólnie zasiadają jednak do posiłku. Ben tkwi w centrum uwagi, racząc wszystkich swoimi opowieściami, podczas gdy filmowcy nerwowo sączą wino i mu przytakują.

Warunkowa życzliwość

Chociaż postawa Bena łatwo może nas zwieść, właśnie tak postępuje ktoś, kto faktycznie jest niemoralny. Dopóki wszystko idzie po jego myśli, pozostaje sympatyczny i normalny, swobodnie czerpiąc ze skarbca swoich pozytywnych cech. Jeśli jednak spotka się z odmową, natrafiając na przeszkody, które utrudniają mu realizacje własnych interesów, bez skrupułów potraktuje innych instrumentalnie, stając się egoistycznym i dominacyjnym.

To oznacza, że do dostrzeżenia prawdziwej natury Bena niepotrzebne były nawet ukazane w filmie morderstwa. W zupełności wystarcza do tego wyjrzenie za kurtynę przejawianej przez niego, wątłej pozytywności.


François La Rochefoucauld (1613-1680)

La Rochefoucauld portret

XVII-wieczny francuski mistrz aforyzmu filozoficznego, książę, potomek jednego z najznamienitszych rodów Francji. Jego życie dzieliło się na udział w wojnach i dworskich intrygach. Maksymy i rozważania moralne to przenikliwe, zwięzłe przemyślenia, które stanowią owoc doświadczeń całego życia. Dążąc do perfekcji w pracy nad aforyzmami, myśliciel wytrwale je poprawiał. Filozof, który demitologizuje miłość, rozum i społeczeństwo, wskazując na hipokryzję, egoizm, słabość i próżność rządzące ludzkim światem.

Źródła:
1. François La Rochefoucauld, Maksymy i rozważania moralne, przeł. T. Boy-Żeleński, Wyd. Marek Derewiecki, Kęty 2010, s. 58. 
2. Unifrance [zdjęcie].

Nazywam się Jakub Walicki, jestem absolwentem studiów doktoranckich w Instytucie Filozofii UWr, copywriterem oraz miłośnikiem kina. Wpisy na blogu mają formę 1:1. Co tydzień omawiam w nich jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film jako ilustrację.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer

Sliding Sidebar