Ciemna strona pasji [Big Lebowski #2]

Gdy myślimy o pasji i czerpaniu przyjemności z najdrobniejszych rzeczy, nasze skojarzenia pozostają jednoznacznie pozytywne. Chociaż może być to zaskakujące, zdarzają się jednak okoliczności, w których życiowy minimalizm i poczucie własnej wartości przeradzają się w coś złego. Z czego to wynika?

Big Lebowski (1998) Joel Coen

Leniwy człowiek

Jeff Lebowski to prawdopodobnie jeden z najbardziej leniwych ludzi w Los Angeles – ta bezceremonialna uwaga narratora wprowadza nas bezpośrednio w świat Kolesia. Tytułowy bohater słynnego filmu braci Coen z 1998 to bezrobotny mężczyzna w średnim wieku, który spędza całe dnie na kręgielni, popija drinki White Russian i włóczy się z kolegami. Jak wyznaje w odpowiedzi na pytanie o swoje zajęcia: – Robię to samo, co inni. Gram w kręgle. Trochę jeżdżę. Czasem coś biorę.

Chociaż Koleś ceni sobie spokój, przez przypadek zostaje wplątany w kryminalną intrygę. Zostając pomylonym z innym Jeffem Lebowskim, musi on uciekać przed gangsterami, a następnie przekazać im okup za rzekomo porwaną dziewczynę. Chociaż uruchamia to lawinę dramatycznych zdarzeń, Koleś pozostaje wyluzowany, nie tracąc samokontroli.

Ciemna strona pasji

Kiedy myślimy o pasji i czerpaniu radości z najprostszych rzeczy, nasze skojarzenia pozostają jednoznacznie pozytywne. Chociaż może być to zaskakujące, zdarzają się jednak okoliczności, w których życiowy minimalizm i poczucie własnej wartości przeradzają się w coś złego.

Po prostu niemożliwe jest odgrodzenie pewnej wyizolowanej części rzeczywistości i uczynienie wszystkiego permanentnie przewidywalnym i bezpiecznym w obrębie jego murów. Cząstka tego, co zostało najdokładniej i najskrupulatniej wydalone, zawsze zakradnie się z powrotem do środka.

[…] A nawet jeśli byłoby możliwe całkowite wykorzenienie wszystkiego, co groźne – wszystkiego, co niebezpieczne (a zarazem wszystkiego, co ambitne i interesujące) – oznaczałoby to jedynie nadejście kolejnego niebezpieczeństwa: związanego z trwałym ludzkim infantylizmem i bezwartościowością.

Jak natura człowieka miałaby osiągnąć swój pełny potencjał bez wyzwań i niebezpieczeństw?

Jordan Peterson

Powiedzmy, że podobnie jak Jeff Lebowski cieszę się reputacją mistrza na lokalnej kręgielni. Bez wątpienia ma to dobre strony, podnosząc mi samoocenę i wnosząc w moje życie nieco satysfakcji. Jednocześnie jest to jednak zagrożenie, które sprawia, że mogę utknąć w obiektywnie marnej sytuacji na długi czas.

Dzieje się tak dlatego, że nawet niewielkie osiągnięcia potrafią wytwarzać w naszych umysłach złudzenie optyczne znaczącego sukcesu. W wyniku jego oddziaływania nie jesteśmy natomiast w stanie zmienić wąskiego kontekstu oceniania swych osiągnięć na szeroki. Rozrastające się ego i przekonanie, że robimy coś ważnego, mogą wówczas doprowadzić nas do usypiającego czujność samozadowolenia. Chociaż pozostanie ono czymś subiektywnie realnym, prędzej czy później prawdopodobnie odczujemy, że nasze dokonania nie mają wielkiej wagi.

Stoicki spokój

Przygotowując się do turnieju w kręgielni, Koleś regularnie spotyka się ze znajomymi na treningach. Chociaż istniejące w jego życiu problemy powoli zaczynają się piętrzyć, wciąż brakuje mu pieniędzy i zatrudnienia, a na co dzień może liczyć wyłącznie na pomoc niezrównoważonego weterana wojny w Wietnamie, każdej nocy śpi on spokojnie, nie martwiąc się o przyszłość. Chociaż traci walizkę z okupem, którą ma przekazać domniemanym porywaczom, wciąż nie panikuje. Sprawiając wrażenie kogoś, kto nie przejmuje się swoimi niepowodzeniami, nie bierze za nic odpowiedzialności i beztrosko cieszy się życiem, mężczyzna jeździ swym zniszczonym samochodem po okolicy, słuchając muzyki i wesoło podśpiewując.

To właśnie ten nieprzejadany luz, minimalizm i niesłabnące samozadowolenie sprawiają, że bohater kultowego filmu braci Coen na stałe zapisał się w annałach popkultury. Stanowiąc plastyczne ucieleśnienie wielu stoickich, epikurejskich i taoistycznych zaleceń, inspiruje on do potraktowania swojej egzystencji z dystansem, nie przejmowania się codziennymi problemami i skoncentrowania uwagi na tym, co szczerze sprawia nam przyjemność.

Nauka z cierpienia

Chociaż trudno to zaakceptować, rozwój i zmiany na lepsze rodzą się jednak w znacznej mierze z braku luzu i samozadowolenia, samokrytycyzmu, a nawet psychicznego cierpienia.

Musimy podchodzić do naszych pragnień z rozsądkiem, definiować je i hierarchizować. Taka analiza pozwala koordynować je ze sobą nawzajem i z pragnieniami innych oraz dostosowywać do ograniczeń rzeczywistego świata. To w ten sposób nasze najlepsze pragnienia pną się na szczyt. To w ten sposób przeobrażają się w wartości i stają się moralne.

Nasze wartości i nasza moralność – to one są wskaźnikami naszej społecznej dojrzałości.

[…] Jeśli będziesz kompletnie niezdyscyplinowany i niewykształcony, niczego nie osiągniesz. Nie będziesz wiedział, jaki obrać cel, a nawet jeśli przypadkiem wybierzesz właściwie, nie zdołasz utrzymać prawidłowego kursu. Zrezygnowany, dojdziesz do wniosku, że nie ma o co się starać.

Jordan Peterson

Wiem, że dobrze radzę sobie na kręgielni. Obiektywnie rzecz biorąc, jest to jednak tylko lokalna kręgielnia, a moje osiągnięcia nie mają wielkiego znaczenia.

Jeżeli świadomie godzimy się na minimalizm, w tym podejściu nie ma nic zdrożnego. Niestety w praktyce bywa tak rzadko. Oczywiście możemy zdecydować się na minimalizm i ograniczenie wewnętrznego ciśnienia. Musimy jednak pamiętać, że zawsze płacimy za to pewną cenę – jest to druga, niewidoczna strona filmu Big Lebowski, którą nieco trudniej dostrzec.

Chociaż w trakcie oglądania dzieła braci Coen dowiadujemy się, że tytułowy bohater nie ma pracy i pieniędzy, często pije i otacza się outsiderami, komediowa oprawa ukazanych w filmie wydarzeń sprawia, że idealizujemy jego przesłanie. Nawet jeżeli Jeff Lebowski może imponować kolegom z kręgielni i dziewczynom w barze, jest to jednak możliwe tylko w jego społecznej niszy. W każdym innym miejscu poczułby się on bowiem bezradny, boleśnie odkrywając swoje ograniczenia.


Jordan Peterson (1962 – obecnie)

Jordan Peterson portret

Kanadyjski psycholog kliniczny i filozof, profesor na Uniwersytecie w Toronto, badacz systemów totalitarnych i koncepcji Carla Gustava Junga. Przekonany o kluczowym znaczeniu siły, odpowiedzialności, samodoskonalenia i stabilnych struktur społecznych, często odwołuje się do Aleksandra Sołżenicyna, Fiodora Dostojewskiego i Fryderyka Nietzschego. Zasłynąwszy wykładami publikowanymi w serwisie YouTube, zyskał status publicznego intelektualisty wypowiadającego się na kontrowersyjne tematy. Krytyk poprawności politycznej, ideologii gender, postmodernizmu i feminizmu.

Źródła:
1. Jordan B. Peterson, 12 życiowych zasad. Antidotum na chaos, przeł. K. Zuber, Fijorr Publishing, Wrocław 2018, s. 107, 183-184.
2. Prime Video [kadr z filmu].

Jestem doktorem filozofii, pisarzem, copywriterem i pasjonatem kina. Wpisy na blogu mają formę 1:1. Co tydzień omawiam w nich jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film jako ilustrację.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer

Sliding Sidebar

Media społecznościowe

Bądź na bieżąco