Seksualny teatr [Hotel Chevalier]

Choć nie zawsze to do siebie dopuszczamy, seks stanowi jedną z najważniejszych sił napędzających świat. Aby poznać źródło jego ogromnego znaczenia, musimy przenieść uwagę z jego fizycznego aspektu na wymiar duchowy. Pozwalając nam na odkrywanie drugiej osoby w jej niewinnej, nagiej indywidualności, jest on doświadczeniem poetyckim, który upaja nas jak nic innego. Z czego to wynika?

Hotel Chevalier Natlie Portman

Bukiet kwiatów

Luksusowy pokój w paryskim hotelu. Samotny mężczyzna odbiera telefon. – Do zobaczenia za pół godziny. – Nie powiedziałem, że możesz tu przyjechać. – Mogę przyjechać? – Ok.

Kiedy bohater filmu Hotel Chevalier (2007) Wesa Anderesona otwiera drzwi, na korytarzu stoi elegancka kobieta z bukietem kwiatów. Para wymienia zalotne spojrzenia. Bohaterka wręcza mężczyźnie kwiaty, pewna siebie wchodzi do środka i zaczyna się rozglądać. – Od jak dawna jesteś w tym hotelu? – Nie wiem. – Dłużej niż tydzień? – Dłużej niż tydzień. – Dłużej niż miesiąc? – Dłużej niż miesiąc.

Doświadczenie poetyckie

Choć nie zawsze dopuszczamy to do świadomości, seks stanowi jedną z najważniejszych sił napędzających świat. Aby poznać źródło jego ogromnego znaczenia, musimy jednak przenieść uwagę z fizycznego aspektu seksu na jego wymiar duchowy. Zapewniając bogactwo zmysłowych doznań, rodzi on niezwykle intensywną cielesną przyjemność, która – działając oczyszczająco – wyzwala w nas pierwotne, odurzające instynkty.

Czyż akt miłosny nie jest wiecznym powtarzaniem tego samego? Nie. Zawsze pozostaje mały procent niewyobrażalnego.

Kiedy [Tomasz] widział ubraną kobietę, umiał sobie oczywiście wyobrazić, jak mniej więcej będzie wyglądała nago […], ale pomiędzy niedokładnością wyobraźni a dokładnością rzeczywistości pozostawała jeszcze mała szczelina niewyobrażalnego i nie dawała mu spokoju.

Pogoń za niewyobrażalnym nie kończy się zresztą na odkryciu nagości, idzie dalej: jak będzie się zachowywać, kiedy się rozbierze? Co będzie mówiła, kiedy będą się kochać? Jaki będzie ton jej westchnień? Jaki grymas będzie wypisany na jej twarzy w chwili rozkoszy?

Milan Kundera

Seks stanowi jednak jednocześnie doświadczenie poetyckie, w trakcie którego jesteśmy w stanie dotrzeć do drugiej osoby w jej niewinnej, nagiej indywidualności.

Chociaż dokonuje się to w zapośredniczeniu o wymiar fizyczny, najbardziej upajająca w seksie okazuje się możliwość pojęcia drugiej osoby w sensie duchowym; maksymalnego zbliżenia się do niej w jej szeroko rozpostartej autentyczności, kiedy – ufnie leżąc obok nas – pozostaje odsłonięta, drżąca i spojona w jedno ze swą źródłową wolą.

Filozoficzne filmy o sensie życia
Filozoficzne filmy o sensie życia – czytaj więcej

Zdjęte buty

W tle słychać francuską muzykę, nagle ktoś puka. Gdy bohater otwiera drzwi, do środka wchodzi pracownik hotelu, pchając przed sobą kelnerski wózek. – Zamówisz dla mnie Krwawą Mary? – Dwie Krwawe Mary proszę. Kiedy kelner znika na korytarzu, dziewczyna podnosi jeden z półmisków i przykleja do niego gumę, obejmuje mężczyznę i zaczyna go całować.

Poddając się uniesieniu, para przenosi się do łóżka. Kobieta ceremonialnie prostuje pierwszą, a następnie drugą nogę. Bohater zdejmuje jej buty, spodnie i majtki. W pewnym momencie leżąca na bohaterze, naga dziewczyna podnosi się i oznajmia: – Jeśli będziemy się pieprzyć, jutro poczuję się jak gówno. – Mi to nie przeszkadza.

Seksualny teatr

Chociaż seks stanowi erupcję autentyczności, zawsze podlega ona utrwalonej konwencji. Podobnie jak wiersz, który – choć potrafi wywoływać realne, głęboko zakorzenione w naszej intymności poruszenia – jest stworzony wedle formalnych reguł, doświadczenie seksualne wymaga formy.

Formy, którą odnajduje we flircie, wzajemnym kreowaniu określonego wrażenia, dialektyce panowania i uległości, naprzemiennego otwierania się i ograniczania do siebie dostępu.

Wyjątkowość »ja« jest ukryta w tym właśnie, co niewyobrażalne. Wyobrazić sobie umiemy tylko to, co jest takie samo we wszystkich ludziach, to, co jest ogólne. Indywidualnym »ja« jest to, co się różni od ogólnego, a więc to, czego nie można z góry odgadnąć, czego nie można wyliczyć, co trzeba dopiero odsłonić, odkryć, zdobyć.

[Tomasz] nie jest opętany kobietami, ale tym, co w każdej z nich niewyobrażalne, innymi słowy, ma obsesję tej jednej milionowej niepodobnego, która różni kobietę od innych kobiet.

Milan Kundera

Jest to właśnie coś, co widzimy w filmie Wesa Andersona, który umiejętnie pokazuje nam dwie strony seksu: chociaż kryje się w nim niebywała autentyczność, wiąże się on z odtwarzaniem wzorców. Z tego punktu widzenia seks rzuca światło na samo człowieczeństwo, przypominając o tym, że nasza autentyczność wyraża się w grach, schematach i teatralności.


Milan Kundera (1929 – obecnie)

Czeski pisarz, autor Nieznośnej lekkości bytu. Dorastając w Czechosłowacji w czasie niemieckiej okupacji, zyskał specyficzną wrażliwość, która dochodzi do głosu w przenikającym jego twórczość nastroju niepokoju i skupianiu się na wyalienowanych, uwikłanych w niezrozumiałe sytuacje jednostkach. Chociaż przynależał do Partii Komunistycznej, skrytykował sowiecką interwencję w Czechosłowacji – w rezultacie jego książki trafiły na czarną listę. Wyemigrował do Francji, obecnie odcinając się od czeskiej kultury, pisząc po francusku i nie pozwalając na tłumaczenie swoich prac na język ojczysty. W jego dziełach występuje wiele wątków filozoficznych, głównie egzystencjalistycznych. Ważną inspirację stanowi dla niego Fryderyk Nietzsche.

Źródła: 
1. Milan Kundera, Nieznośna lekkość bytu, przeł. Agnieszka Holland, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa, s. 239-240.
2. Kadr z filmu Hotel Chevalier (2007).

Jestem doktorem filozofii, pisarzem, copywriterem i pasjonatem kina. Co tydzień omawiam jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film jako ilustrację.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer

Sliding Sidebar

Media społecznościowe

Bądź na bieżąco