Drugi człowiek jako absolut [Feliks i Meira]

Chociaż wydaje się, że nic nie jest w stanie konkurować ze zdolnością religii do wnoszenia w ludzkie życie sensu, istnieje coś, co przynajmniej jej dorównuje. Kiedy w nasze życie wkracza wyjątkowy człowiek, jego obecność w mistyczny sposób wypełnia wszelką pustkę.

Feliks i Meira (2014) Maxime Giroux

Feliks i Meira

Feliks to mężczyzna w średnim wieku, który pochodzi z bogatej rodziny, lecz czuje się w niej wyobcowany. Kiedy rozpoczynamy seans filmu Maxime Giroux (2014), ojciec bohatera umiera, nie rozpoznając syna na łożu śmierci. Ponieważ Feliks nie zaznał jego miłości, konieczność przyglądania się ostatnim chwilom ojca rozbudza w nim bolesne uczucia. Mężczyzna ma problemy z własną tożsamością, traci orientację, brakuje mu poczucia sensu.

Meira należy do ortodoksyjnej wspólnoty żydowskiej, ma męża i małe dziecko. Podobnie jak Feliks, nie odnajduje się jednak w swym środowisku. Kontrolowana przez konserwatywnego partnera, w kryzysowych chwilach zamyka się z córką w łazience, aby zyskać nieco wolnej przestrzeni.

Kiedy Meira wyznaje przyjaciółce, że nie zamierza rodzić kolejnych dzieci, wieści szybko docierają do jej męża, który staje się podejrzliwy. Mężczyzna wywiera na nią coraz większą presję, oskarżając ją o burzenie rodzinnego porządku i struktury wspólnoty.

Pierwsze spotkanie

Feliks i Meira po raz pierwszy spotykają się w piekarni w Montrealu. Chociaż pochodzą z dwóch odrębnych światów, mężczyzna od początku jest nią zaintrygowany. Chociaż Meira nie reaguje na nachalne gesty Feliksa, bohater wciąż pragnie się do niej zbliżyć. Gdy po śmierci ojca Feliks widzi Meirę na ulicy, podchodzi do niej i oznajmia:

Dzień dobry. Dzisiaj zmarł mój ojciec. Powiesz mi coś o Bogu, o śmierci? […]. Możesz mi coś doradzić? Jesteś wierząca. Nie wiem, kim jestem.

Feliks do Meiry w filmie Maxime Giroux

Chociaż kobieta nie przestaje milczeć i odchodzi, przeżywając spotkanie z Feliksem wyłącznie w głębinach swojej świadomości, po pewnym czasie niespodziewanie staje w drzwiach jego mieszkania.

Źródła sensu

W naszym życiu istnieją rozmaite źródła sensu. Zapewniają nam go różne zajęcia, pasje, przede wszystkim praca. Czerpiemy go z relacji z innymi, spędzenia czasu z rodziną, uczestnictwa we wspólnotach, mających miejsce na ich łonie wydarzeniach.

Ważnym źródłem sensu, które przez wieki stanowiło podstawę ludzkiego funkcjonowania, jest również religia. Głębokie poczucie, że zachowujemy więź z Bogiem, który przygląda się naszemu postępowaniu, powoduje, że nie wątpimy w znaczenie naszych czynów i decyzji, nie kwestionujemy sensu całej naszej egzystencji.

Chociaż mogłoby się wydawać, że nic nie jest w stanie konkurować z sensotwórczymi właściwościami religii, istnieje coś, co przynajmniej jej dorównuje. Chodzi o sytuacje, kiedy w nasze życie wkracza wyjątkowy człowiek, przesłaniając sobą całe pole widzenia. W takich okolicznościach sama jego obecność staje się gwarancją istnienia sensu. Radykalnie przeobrażając nasze doświadczenie rzeczywistości, wypełnia on wszelką pustkę.

Na co ci Bóg, jeżeli masz mnie tutaj?

Władzio do Henryka w Ślubie Gombrowicza
Ogród na szczycie wulkanu kup ebooka

Ja i Ty

Według żydowskiego filozofa Martina Bubera w naszym życiu występują dwa odmienne typy relacji: Ja-Ono oraz Ja-Ty. Podczas gdy pierwsza relacja jest asymetryczna, przedmiotowa i instrumentalna, drugą należy uznać za symetryczną, podmiotową, bezinteresowną.

Kiedy odnosimy się do świata w wariancie Ja-Ono, pozostaje on martwym polem eksploatacji. Co ważne, według Bubera znaczna część naszych relacji z innymi mieści się właśnie w jego granicach. Czasami zdarza się jednak, że spojrzenie w oczy drugiej osoby sprawia, że czas zamiera, otoczenie się rozpływa, a my przenosimy się do innego wymiaru. W takich okolicznościach mamy do czynienia z autentycznym spotkaniem z drugim człowiekiem, relacją typu Ja-Ty.

Gdy staję naprzeciwko człowieka jako mojego Ty, gdy mówię do niego podstawowe słowo Ja-Ty, nie jest on rzeczą pośród rzeczy i nie składa się z rzeczy. Nie jest Nim lub Nią, oddzielonym od innego On lub Ona, punktem naniesionym na sieć utkaną z przestrzeni i czasu; nie jest też ukształtowaniem, podpadającym pod doświadczenie i dającym się opisać, luźną wiązką określonych właściwości. Bez sąsiadów i bez spojeń jest on Ty i wypełnia horyzont.

Martin Buber

Drugie spotkanie

Gdy mąż Meiry odnajduje w jej notatkach szkic nieznanego mężczyzny, coraz wyraźniej widzi, że coś jest nie tak. Wraz z innymi członkami wspólnoty decyduje, że Meira musi wyjechać. Pozostawiwszy córkę w domu, dziewczyna wsiada na prom zmierzający w stronę Nowego Jorku. Na pokładzie czeka już Feliks.

Po przybyciu na miejsce para przekracza próg nowego życia. Wcześniej nieszczęśliwi, bohaterowie kanadyjskiego filmu stają się weseli i beztroscy. Chociaż po wyjściu do klubu okazuje się, że Feliks i Meira nie najlepiej radzą sobie na parkiecie, nie gra to dla nich roli. Bezustannie pozostają bowiem upojeni swoją obecnością.

Prawdziwe spotkanie pomiędzy bohaterami następuje jednak nieco później. Gdy Feliks i Meira wracają w nocy do hotelu, nie idą do łóżka, lecz siadają obok siebie na podłodze. Chociaż wcześniej Meira nie chciała spojrzeć Feliksowi w oczy, ponieważ zabraniała jej tego kultura, teraz to czyni. Mężczyzna głaszcze ją po policzku, uświadamiając sobie, że to ona stanowi odpowiedź na zadane jej wcześniej pytanie.

Ty ukazuje się co prawda w przestrzeni, ale w przestrzeni wyłącznego Naprzeciw, w której wszystko inne może być tylko tłem, z którego Naprzeciw się wynurza, ale nie jego granicą czy miarą.

Ukazuje się w czasie, ale w czasie spełnionego w sobie procesu, który przeżywa się nie jako ogniwo wyraźnie podzielonego na człony łańcucha, lecz w »chwili«, i którego czysto intensywny wymiar może określić tylko on sam.

Martin Buber

Martin Buber (1878 – 1965)

Austriacki filozof żydowskiego pochodzenia, jeden z twórców filozofii dialogu. Uważał, że każdy z nas jest istotą duchową, która odnajduje spełnienie w autentycznym spotkaniu z drugim człowiekiem. Wychowany w ortodoksyjnej żydowskiej rodzinie, czerpał inspirację z tradycji chasydzkiej (żydowskiego mistycyzmu, który opiera się na codziennej pobożności oraz osobistej relacji jednostki z Bogiem).

Redaktor czasopism, poliglota (znał 14 języków), profesor Uniwersytetów we Frankfurcie i Jerozolimie, członek ruchu syjonistycznego, pragnął utworzenia Państwa Żydowskiego na Bliskim Wschodzie. Kiedy Adolf Hitler doszedł do władzy w Niemczech, porzucił stanowisko w geście protestu.

Źródła:
1. M. Buber, Ja i Ty. Wybór pism filozoficznych, przeł. J. Doktór, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1992, s. 43, 57-58.
2. W. Gombrowicz, Ślub [wersja elektroniczna], s. 109.
2. MUBI [zdjęcie].

Jestem doktorem filozofii, pisarzem, copywriterem i pasjonatem kina. Wpisy na blogu mają formę 1:1. Co tydzień omawiam w nich jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film jako ilustrację.

2 comments On Drugi człowiek jako absolut [Feliks i Meira]

  • Bardzo ciekawy wpis. Relacja Ja-Ty w istocie potrafi nadawać dużo sensu w życiu.
    Zastanawia mnie jednak co dokładniej Martin Buber miał na myśli. Czy według niego te relacje Ja-Ty są w jakimś sensie romantyczne i dotyczą, tak jak w przykładowym filmie, relacji damsko męskich, czy może uważał on że ta niemalże boska relacja może zachodzić między przyjaciółmi lub rodziną?

    Swoją drogą przypomniała mi się taka ogólna puenta którą wywnioskowałem z jednego z dzieł C. G. Junga (zdaję sobie sprawę z tego, że to kontrowersyjna postać). Mianowicie sugerował on że poznać siebie można tylko poprzez poznanie drugiego człowieka, a poznawać siebie to poznawać Boga. Masz jakieś myśli na ten temat?

    • Dzięki opinię i komentarz :). Chociaż napisałem o „relacjach” Ja-Ono/Ja-Ty, w zasadzie lepiej byłoby mówić o spotkaniach. Buber podkreślał, że relacja Ja-Ty jest właśnie spotkaniem, zwykle krótkim, przelotnym. Spotkaniem Ja-Ty jest to, co dzieje się między Feliksem a Meirą w hotelu w Nowym Jorku – tak przynajmniej to sobie wyobrażam. W tym sensie spotkania Ja-Ty wydają się niezależne od płci czy jakichś atrybutów dwójki ludzi. Chodzi właśnie o to, że w czasie takiego spotkania doświadczamy drugiej osoby jako czystego ja, podmiotu. Kiedy Feliks i Meira siedzą w hotelu, na chwilę bardzo się do siebie zbliżają jako dwójka ludzi, dwoje podmiotów – zdaniem Bubera to nie jest nic romantycznego, raczej duchowego, jak przeniesienie się do innego wymiaru.

      W filmie „Happy-go-Lucky” występuje scena, w której główna bohaterka (Poppy) spotyka na ulicy starszego bezdomnego mężczyznę i przez chwilę mu towarzyszy. Bezdomny wydaje się szalony, bredzi, nie mówi z sensem. Ale sądzę, że w tej scenie też częściowo dochodzi do spotkania w wariancie Ja-Ty (a jest to spotkanie obcych ludzi z totalnie innych światów, którzy nawet nie potrafią się ze sobą komunikować).

      Co do stwierdzenia Junga, to jest ono na tyle ogólne, że przywodzi mi na myśl różne skojarzenia. Wielu filozofów zwracało uwagę, że droga do samopoznania nie wiedzie przez introspekcję. Introspekcja ma mnóstwo ograniczeń: przyglądasz się swojemu życiu wewnętrznemu, wydaje ci się, że dobrze się znasz, a później okazuje się, że jest inaczej. Jest nawet takie ładne stwierdzenie Gadamera, że „zwierciadło introspekcji odbija zniekształcony obraz” (jakoś tak, przywołuję z pamięci). W tym sensie dostrzeganie własnych cech w innych ludziach (jakichś podobieństw, analogicznych skłonności) lub przyglądanie się ich reakcjom na nasze zachowania pewnie może być poznawczo owocne, może stanowić uzupełnienie introspekcji, na którą tak czy inaczej jesteśmy skazani.

      Ze stwierdzeniem, że poznawać siebie to poznawać Boga, Buber w pełni by się zgodził. W jego pismach też cały czas przewija się ten motyw. Właściwie poza dwoma wspomnianymi przeze mnie relacjami istnieje jeszcze relacja Ja-Ty z Bogiem. Najważniejsza, uprzywilejowana – dla Bubera spotkanie z drugim człowiekiem to jak gdyby namiastka spotkania z Bogiem. Nie wiem, jak miałbym się do tego odnieść. Nie jestem religijny, więc ten obraz do mnie nie przemawia – w rezultacie nie byłbym w stanie dobrze go ocenić.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer

Sliding Sidebar

Media społecznościowe

Bądź na bieżąco