Uwięzieni w sferze prawdopodobieństwa [Tajemnica objawienia #2]

Jak zachęca David Hume, kiedy usłyszymy o domniemanym cudzie, powinniśmy zadać sobie jedno ważne pytanie: czy bardziej prawdopodobne jest to, iż znane nam prawa przyrody zostały zawieszone, czy że świadectwo opowiadającej o nim osoby jest niewiarygodne? Chociaż filozof zwraca w ten sposób uwagę na istotną kwestię, zapomina o tym, iż samo ludzkie istnienie oznacza bycie zanurzonym w czymś, co nieprawdopodobne i niepojęte.

Tajemnica objawienia kadr z filmu

Objawienie

Jacques to reporter francuskiej gazety, który właśnie wraca do kraju z regionu ogarniętego wojną. Kiedy bohater filmu Xaviera Giannoli stara się dojść do siebie po stracie przyjaciela, otrzymuje nieoczekiwany telefon. Okazuje się, że biskup Valencii wzywa go do Watykanu, a następnie zleca mu udział w procesie kanonizacyjnym.

Jak wyjaśnia duchowny, dwa lata wcześniej szesnastoletnia dziewczyna z południa Francji wyznała, że doznała objawienia maryjnego. Do miasta zaczynają tłumnie zjeżdżać pielgrzymi, a lokalny ksiądz zerwał relacje z przełożonymi. W związku z tym biskup prosi Jacquesa, aby udał się na miejsce i – jako niewierzący i bezstronny dziennikarz – dokładnie przyjrzał się sprawie.

Prawdopodobieństwo

Jak zachęca David Hume, za każdym razem, gdy słyszymy o domniemanym cudzie, powinniśmy zadać sobie jedno pytanie: czy bardziej prawdopodobne jest to, iż znane nam prawa przyrody zostały zawieszone, czy że świadectwo opowiadającej o nim osoby jest niewiarygodne?

Według brytyjskiego filozofa odpowiedź jest już poniekąd wpisana w samo pytanie. Ponieważ doświadczenie każdego dnia umacnia nas w przekonaniu o regularności działania przyrody (wiemy np., że ludzie nie powstają z martwych, woda nie przemienia się w wino, zaś Matka Boska nie zjawia się ni stąd, ni zowąd na środku drogi), natomiast wiele osób cechuje się łatwowiernością, skłonnością do przeinaczania faktów lub nawet do kłamstwa, najprawdopodobniej mamy do czynienia z ułudą lub oszustwem.

Przypuśćmy np., że fakt, który ma być powagą świadków ustalony, ma w sobie coś nadzwyczajnego i cudownego; w tym przypadku wynikająca z ich świadectwa oczywistość może ucierpieć mniej lub więcej, stosowanie do stopnia, w którym sam fakt jest mniej lub więcej niezwykły.

Jeżeli w opowiadaniu świadków lub historyków pokładamy pewne zaufanie, dzieje się to nie dlatego, jakobyśmy widzieli a priori jakiś związek między świadectwem a rzeczywistością, lecz dlatego, że przywykliśmy stwierdzać między niemi zgodność. Jeśli natomiast zaświadczony fakt jest tego rodzaju, że rzadko podpadał pod naszą obserwacyę, powstaje walka pomiędzy doświadczeniem jednem a drugiem, tamtemu przeciwnem: posiadające przewagę może działać na umysł jedynie z taką siłą, jaka mu pozostała.

Ta sama właśnie zasada doświadczenia, która budzi w nas w pewnym stopniu przekonanie o tem, co świadkowie opowiadają, budzi w nas także, w tym przypadku, w innym stopniu przekonanie przeciw faktowi, który świadkowie usiłują ustalić; z tej sprzeczności wynika nieuchronnie pewna przeciwwaga i wzajemne niweczenie się wiary i wiarygodności.

David Hume

W mniemaniu Hume’a taki wniosek jest wyrazem racjonalności, stanowiąc rezultat zdania się na reguły prawdopodobieństwa. Chociaż trudno się z nim nie zgodzić, lekceważy on szereg istotnych kwestii.

Kanon filozofów
Kanon filozofów – czytaj więcej

Mistyfikacja

Gdy bohater filmu Tajemnica objawienia (2018) wysiada z wypełnionego pielgrzymami autobusu, jego oczom ukazuje się zdumiewający widok. Tysiące kubków i zniczy z wizerunkiem nastolatki na sklepowych półkach, figurki Matki Boskiej, uduchowieni ludzie modlący się i śpiewający na ulicach, a w kościele msze transmitowane na cały świat. Jak relacjonują mu pozostali członkowie komisji, miejscowy ksiądz już planuje budowę nowego kościoła, zaś cały region dostępuje biznesowego rozkwitu.

Wyszłam na spacer, jak miałam w zwyczaju. Było chłodno. Gdy dotarłam do pierwszej stacji, zobaczyłam w oddali blask. […] Z bliska zobaczyłam ludzką sylwetkę. [To była] kobieta. Prześliczna kobieta. Okryta bardzo prostą chustą.

[…] Rzekła: »Słyszę szloch tego świata«. Prosiła, bym pomogła jej nauczyć ludzi dawać więcej od siebie i nieść pomoc biednym i cierpiącym. Prosiła też bym wzniosła dom dla jej syna, gościnne miejsce modlitwy

Wizja nie trwała długo. Wkrótce blask zniknął. I znów stałam sama w zupełnej ciszy.

Opowieść dziewczyny o objawieniu

Co więcej, sama sprawa Anny – bo takie imię nosi niezwykła dziewczyna – od początku wydaje się podejrzana. Ponieważ bohaterka trafiała od jednej rodziny zastępczej do drugiej, weszła w zażyłe relacje z księdzem i w wieku szesnastu lat przeniosła się do klasztoru, natomiast relacje świadków rzekomego objawienia nie zgadzają się z tym, co sama opowiedziała, Jacques przypuszcza, że cud mógł być mistyfikacją.

Nieprawdopodobieństwo

Pomimo sięgania po przekonujące argumenty, Hume nie zwraca uwagi, że samo ludzkie istnienie oznacza bycie zanurzonym w czymś, co nieprawdopodobne i niezrozumiałe. Ponieważ codzienność jest swojska, przesłania nam ona metafizyczną zagadkę istnienia. Zważywszy na jej tajemniczość, w zasadzie nic nie jest natomiast przesadnie nieprawdopodobne – nie ma tu miejsca na żadną przesadę.

Jeżeli nie wiemy wszystkiego, w pewnym sensie nie wiemy nic. Jeżeli nie wiemy nic, wszystko może się zdarzyć. Innymi słowy, jedna drobna rysa w bloku naszej wiedzy powoduje, że może ulec ona skruszeniu. Co więcej, to, co nieprawdopodobne, posiada ogromną przewagę nad tym, co prawdopodobne. Dzieje się tak dlatego, że nawet jedno nietypowe zdarzenie jest w stanie w okamgnieniu wywrócić do góry nogami wszystko, co rzekomo wiemy, w co wierzymy, na co się zdajemy.

Dziewczyna

Pomimo sprzeczności pomiędzy faktami i trudnych do przeoczenia manipulacji duchownych, sama postawa Anny nie wzbudza zastrzeżeń Jacquesa. Nastolatka jest spokojna i uduchowiona; mężczyzna wielokrotnie dostrzega, jak pogrąża się ona w autentycznej modlitwie. Jak wspominają jej opiekunowie, bohaterka nigdy nie sprawiała problemów, była nieco wyobcowana i nigdy nie kłamała.

Co więcej, dziewczyna negatywnie reaguje na próby przekształcania objawienia w biznes. Kiedy ksiądz prowadzi ją do sklepu, aby pobłogosławiła sprzedawane tam figurki, z przerażaniem w oczach ucieka.

Gdy komisji udaje się natomiast doprowadzić do zarekwirowania świętej relikwii – zakrwawionego prześcieradła, które Anna rzekomo otrzymała od Maryi – bohaterka przestaje jeść i powoli słabnie. Wkrótce dziewczyna umiera, a zdezorientowany Jacques wysyła biskupowi list.

Może Biskup wyciągnąć własne wnioski.

Myślę teraz o Annie i o jej bliskich, którzy chcieli wierzyć w jej cud. Myślę o tym, kim była dla mnie i dla nas. Zabrała tajemnicę do grobu, ja natomiast wrócę do domu, do rodziny, dawnego życia i pracy.

Dziękuję za powierzenie mi tej misji. Dotąd nie zadawałem takich pytań. Nie znam na nie odpowiedzi.

Myślę o aniele, który przybył oznajmić Maryi, że ta nosi w brzuchu Syna Bożego. Myślę o moim zmarłym przyjacielu, który poświęcił się szukaniu dowodów. Świadectw prawdy. Jakiej prawdy? Jakich świadectw?

Prawda często kryje się gdzie indziej. Jak wierzyć w to, czego nie widzimy? Widziałem na świecie wiele rzeczy, jednak Anna ukazała mi nieznany dotąd świat. Dziś wiem, że to świat duchowy. Jest mi zupełnie obcy.

List Jacquesa do Biskupa

Zapisz się na newsletter, aby nie przegapić najciekawszych artykułów z bloga i otrzymać dodatkowe zestawienia tekstów.

Niepewność

Kierowanie się regułą prawdopodobieństwa, o której wspomina Hume, z pewnością pozwala nam iść prosto przed siebie, zachowując równowagę i wystrzegając się wielu błędów. Warto jednak pamiętać, że czynimy to poniekąd nieprzytomnie, nie zwracając szczególnej uwagi na to, po czym stąpamy, nie dostrzegając niuansów nietypowych spraw.

Musi zatem istnieć jednostajne doświadczenie, przemawiające przeciw każdemu zdarzeniu cudownemu; inaczej zdarzenie nie zasługiwałoby na tę nazwę.

A ponieważ jednostajne doświadczenie ma znaczenie dowodu, przeto mamy tutaj bezpośredni i całkowity dowód, wynikający z istoty faktu, przeciw istnieniu jakiegokolwiek cudu; i tylko dowód przeciwny, wyposażony w większą siłę przekonywającą, może zniweczyć tamten dowód lub pozwolić nam w cud uwierzyć.

Wynika stąd w sposób jasny, że »żadne świadectwo nie wystarcza do ustalenia cudu, jeżeli nie jest ono tego rodzaju, że jego fałszywość byłaby większym cudem, aniżeli fakt, który ma być na jego podstawie ustalony«.

David Hume

Świat osoby racjonalnej jest przewidywalny i zwarty w znacznej mierze dlatego, że racjonalizuje ona to, co sprzeczne z jej założeniami. Wszechobecność tego, co prawdopodobne, stanowi tu poniekąd rezultat ślepoty na przejawy czegokolwiek nieprawdopodobnego. Co więcej, taką postawę można krytykować nawet z racjonalnego punktu widzenia. Prawdopodobne jest bowiem to, że od czasu do czasu zdarzają się nieprawdopodobne rzeczy – wynika to z samego rachunku statystycznego.

To oznacza, że Jacques z czystym sumieniem mógłby uznać, że Anna zmyśla. Jego postawa byłaby racjonalna i prawdopodobnie miałby on racje. Co jeżeli jednak się myli?


David Hume (1711-1776)

Szkocki filozof, historyk, sceptyk, agnostyk oraz przedstawiciel empiryzmu, który zradykalizował naukę Johna Locke’a. Urodzony w bogatej i wpływowej rodzinie, był ambasadorem w Paryżu i sprawował funkcje polityczne w Anglii. Twierdził, że nie znamy żadnych związków przyczynowo-skutkowych, lecz jedynie następstwo zdarzeń, zaś całą treść ludzkiego doświadczenia stanowią powiązane ze sobą idee, które pochodzą ze zmysłów. W ten sposób zakwestionował podstawy metafizyki i nauk ścisłych, radykalnie zawężając obszar ludzkiej wiedzy.

Źródła:
1. David Hume, Badania dotyczące rozumu ludzkiego, przeł. Jan Łukasiewicz, Kazimierz Twardowski, Altaya Polska, De Agostini Polska, Warszawa 2001, s. 111, 113.
2. New York Times [kadr z filmu].

Jestem doktorem filozofii, pisarzem, copywriterem i pasjonatem kina. Co tydzień omawiam jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film jako ilustrację.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer

Sliding Sidebar

Media społecznościowe

Bądź na bieżąco