Stoik na kręgielni [Big Lebowski]

Chociaż Koleś z filmu braci Coen to wiecznie wyluzowany hippis, który nie pracuje, pije drinki i spędza całe dnie na kręgielni, stał się on inspiracją dla wielu osób, prowadząc do powstania ruchu religijnego. Aby pojąć z czego to wynika, należy odwołać się do widocznych w jego postawie elementów Stoicyzmu.

Big Lebowski (1998) Joel Coen

Walizka z pieniędzmi

Jeff Koleś Lebowski to jeden z najbardziej leniwych ludzi w Los Angeles, który nie pracuje, nie ma rodziny i nie narzeka na nadmiar pieniędzy. Spędzając całe dnie z kumplami Waltem i Donnym, zajmuje się on głównie graniem w kręgle oraz popijaniem swoich ulubionych drinków White Russian. Chociaż Koleś najbardziej ceni sobie wygodę, jego spokój zostaje zakłócony przez nieoczekiwane zajście. Wkrótce po tym, jak w jego mieszkaniu zjawiają się poszukujący pieniędzy gangsterzy, wychodzi na jaw, że w mieście mieszka inny Jeff Lebowski, który jest uwikłany w pewną intrygę. Pomyliwszy Kolesia z miejscowym bogaczem, nieznajomi demolują mu mieszkanie i sikają na dywan. Nie mając wyboru, bohater filmu braci Coen z 1998 roku odwiedza swojego pechowego imiennika, relacjonując mu przebieg wydarzeń.

Chociaż Koleś pragnie jak najszybciej doprowadzić sprawę do końca, jest to dopiero początek jego problemów. W międzyczasie znika bowiem Bunny – żona bogatego Lebowskiego, która jest winna gangsterom pieniądze. Żądając okupu za rzekomo porwaną kobietę, gangsterzy oczekują na wysłanie do nich kuriera. Długo się nie namyślając, bogaty Lebowski wskazuje na Kolesia. Chociaż Koleś ma dostarczyć pieniądze porywaczom sam, zabiera ze sobą niezrównoważanego przyjaciela Walta. Kiedy bohaterowie zjawiają się w ustalonym miejscu, pomimo protestów Kolesia Walt wyrzuca na ulicę podmienioną walizkę z kawałkami gazety. Gangsterzy odjeżdżają, a Koleś powoli zdaje sobie sprawę, że sprawy zabrnęły już naprawdę daleko.

Wydarzenia a oceny

Stoicy to starożytni greccy i rzymscy filozofowie, którzy interesowali się przede wszystkim kwestią etyki i dobrego życia. Chociaż ich zalecenia wielokrotnie sprawiają wrażenie niepozornych, tkwi w nich ogromna siła. Według mnie warto poświęcić uwagę przede wszystkim dwóm z nich.

Pierwsza rekomendacja głosi, że powinniśmy rozróżniać obiektywne wydarzenia od naszych interpretacji tego, co się właściwie stało. Nawet jeżeli tkwimy w nieprzychylnych okolicznościach, wcale nie musimy uznawać ich za tragiczne. Chociaż posiadamy ograniczoną kontrolę nad tym, co nam się przytrafia, w pełni odpowiadamy za wydawane na ten temat sądy. Jak wskazują Stoicy, to właśnie sądy i oceny decydują tymczasem o naszym poczuciu szczęścia. Uświadomienie sobie tej prostej prawdy sprawia, że nasza wewnętrzna autonomia zdecydowanie wzrasta, a my nie musimy pogrążać się w rozpaczy niezależnie od tego, z jak trudnymi wyzwaniami aktualnie się mierzymy.

Sam od siebie nic nie dodawaj do tego, co ci zwiastują nadarzające się spostrzeżenia. Doniesiono ci, że pewien człowiek źle mówi o tobie. Tak, ale przecież nie doniesiono ci, żeś ty to odczuł jako przykrość. Widzę, że dziecko jest chore. Tak, ale nie widzę, że choroba jest groźna. Pozostań więc na zawsze przy pierwszych spostrzeżeniach, sam nic od siebie nie dodawaj, a nic ci się nie stanie złego.

Marek Aureliusz

Kiedy Koleś traci walizkę z pieniędzmi, a ścigający go gangsterzy coraz bardziej się niecierpliwą, mężczyzna wsiada do samochodu, wyluzowany jedzie przed siebie, słuchając przy tym muzyki i wesoło podśpiewując. Chociaż wokół niego zaczyna narastać chaos, bohater filmu braci Coen nie traci dobrego samopoczucia i swobodnie korzysta ze swojej wewnętrznej wolności. Pod tym względem doskonale wciela on w życie nauczania Stoików.

Sfingowane porwanie

Chociaż po tej kumulacji dramatycznej wydarzeń następuje chwila oddechu, nie trwa ona długo. Wyszedłszy z kręgielni po skończonym treningu, Koleś orientuje się, że jego samochód zniknął z parkingu. To oznacza, że nie przekazawszy porywaczom okupu za Bunny, stracił również prawdziwą walizkę z pieniędzmi. Na szczęście pojawia się światełko w tunelu. W międzyczasie bohater filmu nawiązuje bowiem znajomość z Maude Lebowski – córką Bunny, która przyznaje, że cała sprawa wydaje jej się szemrana. Opowiadając Kolesiowi o tym, że bogaty Jeff Lebowski jest w rzeczywistości bankrutem, wszystkimi pieniędzmi zarządza Bunny, a jej domniemanym porywaczem jest jej były partner z filmów porno, Maude umacnia w bohaterze przypuszczenie, że Bunny mogła sfingować swoje porwanie.

Kiedy Koleś zdaje sobie sprawę, że bogaty Lebowski w ogóle nie chciał odzyskać Bunny, a w przekazanej mu walizce najprawdopodobniej w ogóle nie było pieniędzy, kobieta nieoczekiwanie zjawia się w domu. W tym momencie wychodzi na jaw, że po prostu wyjechała ona do znajomych w Palm Springs, a gangsterzy terroryzujący Kolesia tak naprawdę nie są porywaczami. Dostrzegłszy okazję do zarobienia wielkich pieniędzy, z rozmysłem wplątani się oni w całą intrygę, licząc na możliwość przejęcia okupu. Gdy dochodzi do konfrontacji, wściekły Walt rzuca się na nich z pięściami, natomiast wiecznie trzymający się na uboczu Donny dostaje ataku serca i umiera. Nie chcąc płacić za drogą urnę z zakładu pogrzebowego, bohaterowie kupują w supermarkecie metalowe pudełko, przesypują tam prochy przyjaciela, rozsypują je nad morzem i wracają na kręgielnie.

Afirmacja naturalnego

Według kolejnego stoickiego zalecenia, które dochodzi do głosu w postawie Kolesia i jego kompanów, powinniśmy zawsze akceptować to, co naturalne. Chociaż taka rekomendacja wydaje się aż nazbyt oczywista, starożytni filozofowie doprowadzili wynikające z niej konsekwencje do granic możliwości. Zgodnie z ich założeniami nie powinniśmy na przykład obawiać się choroby i śmierci, ponieważ stanowią one naturalny element życia. Skupiając się wyłącznie na tym, nad czym posiadamy kontrolę (a więc naszej postawie i sposobie postępowania), musimy pogodzić się z tym, co leży poza sferą naszych wpływów.

Podobny bądź do skały, o którą się ciągle fale rozbijają. A ona stoi, a koło niej usypiają bałwany wody. »O ja nieszczęśliwy, że mnie to spotkało«. – Ależ nie tak! Lecz: »O ja szczęśliwy, że chociaż mnie to spotkało, żyję bez smutku, nie gnębi mnie teraźniejszość ani nie boję się przyszłości«. To bowiem każdemu przydarzyć się mogło, a nie każdy potrafiłby żyć z tym bez smutku. Dlaczegóż więc owo jest bardziej nieszczęściem, jak to szczęściem?

Czyż w ogóle nazwiesz to nieszczęściem człowieka, co nie jest odstąpieniem od natury człowieka? Czy odstąpieniem od natury ludzkiej zdaje ci się być to, co nie jest niezgodne z wolą jego natury? Jakżeż więc? Wolę znasz. Czyż więc to, co ci się zdarzyło, wzbrania ci być sprawiedliwym, wielkodusznym, roztropnym, rozumnym, ostrożnym, szczerym, obyczajnym, wolnym i inne mieć cechy, przy których natura ludzka swą właściwość zachowuje?

Marek Aureliusz

Kiedy Donny umiera, Koleś i Walt bez wątpienia mocno odczuwają jego stratę. Nie rozpaczają jednak z powodu tego, czego nie są już w stanie zmienić. Wygłaszając krótką mowę pogrzebową na brzegu oceanu, starają się uczcić pamięć przyjaciela bez popadania w przesadę. Akceptując to, co naturalne, nie pogrążają się w rozpamiętywaniu przeszłości i wyrzutach sumienia, lecz natychmiast wracają do codziennej rutyny. Chociaż wielu osobom ich postawa może wydawać się lekceważąca, z perspektywy filozofii stoickiej stanowi ona ucieleśnienie etycznej mądrości.


Marek Aureliusz (121 n.e. – 180 n.e.)

Rzymski cesarz, który spędził większość czasu walcząc z plemionami germańskimi na rubieżach imperium. Filozof, reprezentant Stoicyzmu i autor Rozmyślań – pamiętnika filozoficznego, w którym dowodził, że człowiek zawsze dysponuje wewnętrzną niezależnością, samodzielnie decydując o swojej cnotliwości i szczęściu. Chociaż zapisywał wszystko wyłącznie dla siebie, jego notatki zostały przechowane i udostępnione światu, obecnie uchodząc za jedno z najwspanialszych dzieł literatury moralistyczno-filozoficznej.

Źródła:
1. Marek Aureliusz, Rozmyślania, przeł. Marian Reiter, Wolne Lektury [wydanie elektroniczne], s. 17-18, 39.
2. Critikat.com [kadr z filmu].

Nazywam się Jakub Walicki, jestem absolwentem studiów doktoranckich w Instytucie Filozofii UWr, copywriterem oraz miłośnikiem kina. Wpisy na blogu mają formę 1:1. Co tydzień omawiam w nich jeden filozoficzny wątek, wykorzystując jeden film jako ilustrację.

Leave a reply:

Your email address will not be published.

Site Footer

Sliding Sidebar